Wednesday, January 9, 2008

Shastamagnasty rulez!

Przeprowadziłem się do mieszkania znajomych. Zwolnił się pokój, więc opóściłem w końcu po roku Balona. Troche smutno, mieszkałem w ostatnim mieszkaniu już 8 miesięcy, sam je urządziłem, kładłem wykładziny, tapety... Będzie mi brakowało wspólnego grania w warcrafta hehe... Ale mieszkam bardzo blisko, mam zajebiaszczy pokój z wielkim łóżkiem, prywatnego włocha, który robi mi co rano zajebiaszczą kawę, prywatną włoszkę, która robi mi pranie (a w każdym razie będzie robić, bo jeszcze nie miała tej przyjemności :) ) i niesamowicie gotuje. Generalnie rzecz biorąc jest fajnie.

Czas do pracy, mam kijowy projekt, do którego musze zrobic mini demo na dzis, pelne demo na piatek a skonczyc w przyszly czwartek, a że prawdopodobnie po weekendzie, który sie szykuje, nie dotre w poniedziałek do pracy... echhhh. Do roboty!!! :/

Pa

7 comments:

Wprostbosky said...

Ciekawe co by robiła prywatna Francuzka;)

wujek said...

No i dlatego sie ciesze ze jestesmy rodzina :)
Nie wiem, ale postaram sie to przetestowac, w dodatku bedzie to ciemnoskora francuzka na to wychodzi wiec wyniki beda tym ciekawsze ;)

Beata said...

seks pozamałżeński?
wujek...

karola said...

Eee... jaki pozamałżeński.
Na wyjeździe to nie zdrada.
Raz to nie zdrada.
Po pijaku to nie zdrada.
Z koleżanką to nie zdrada.
Z facetem to nie zdrada.
Na szkoleniu to nie zdrada.
Bez przyjemności to nie zdrada.
Itd.;P

Beata said...

zatkało mnie, ide na bok:)

Bimbber said...

Wujek! Nic nie piszesz, martwie sie o Ciebie..
Pozdrawiam!

Beata said...

wrocilam ze skoku w bok i nie moge sie zdecydowac czy to bylo na wyjezdzie, po pijaku, z kolezanka?

brak decyzji powoduje powolne powstawanie poczucia winy, za ktore jest odpowiedzialna karola, niestety