skip to main | skip to sidebar

HARDEN THE FUCK UP

Monday, November 5, 2007

Wrocilem do... domu.

Gdy tracisz dobrego duszka, swiat staje sie bardzo ciemnym, zimnym i obcym miejscem...
Posted by wujek at 2:19 AM

2 comments:

Papa Cuxart said...

A co taki poetycki nastrój? Czyżby kac?

November 6, 2007 at 3:45 AM
wujek said...

hehh, kac byl. 48 h trwal prawie. ale juz jest ok. znow mozna sie zapic.

November 6, 2007 at 4:55 AM

Post a Comment

Newer Post Older Post Home
Subscribe to: Post Comments (Atom)

666999

  • ►  2010 (1)
    • ►  January (1)
  • ►  2009 (1)
    • ►  June (1)
  • ►  2008 (14)
    • ►  July (1)
    • ►  April (4)
    • ►  March (1)
    • ►  February (1)
    • ►  January (7)
  • ▼  2007 (26)
    • ►  December (2)
    • ▼  November (12)
      • enneagram...
      • Slowo na Niedziele :)
      • Analfabetyzm i hój
      • Live hard. Die fighting. Harden the fuck up krolik!
      • Cala prawda o wujku...
      • Cala prawda o kobietach...
      • Dzien jak codzien, czyli kolejny dzien swistaka.
      • Znieczulica.
      • Jak juz pisalem, docenia mnie dopiero po smierci, ...
      • ASCI ART rocks :)
      • Nie bedziesz cudzolozyl na oczach kota...
      • Wrocilem do... domu.
    • ►  October (12)

Call me Batman!

wujek
...
View my complete profile