Monday, October 8, 2007

Drodzy parafianie...

Generalnie rzecz biorac bede musial teraz cenzurowac mysli i filtrowac swoja wylewnosc, swiadom jakze spotej i wspanialej widowni :)
Hmm no i nie wiem znow co napisac. Mam przerwe. Przerwy sa fajne. Mozna wciagnac jakies ochydne szkockie zarcie, obejrzec wczorajszy teleexpres i przejrzec linki od kumpli przeslane na gadu.
Mam banana. Znow zajebalem z kuchni ostatniego. Nie jestem glodny ale te kaszaloty wciagna wszystko zawsze przede mna, wiec bede mial na jutro. Tylko jablek nie jedza. Fisz ne czips. Scharakteryzuj szkocje w frazach czech: Chujowa pogoda, Fisz en czips. Trzeciej nie trzeba, druga opisuje zarazem kulture kraju jak i charaktery ludzi, oraz ich wyglad.
Wczoraj pogoda byla wysmienita, jeden z tych 5 dni w roku, gdy moje miasteczko wyglada przeswietnie fajnie i ciekawie i ladnie i czlowiek ma od razu humor lepszy, geba sie usmiecha. Dzis wrocila rzeczywistosc, szaro buro i pizdzi, przy takiej pogodzie czlowiek czuje sie pewny miejsca i czasu, Bog nie robi Cie dzis w ch**a, jest tak jak ma byc. Stan przeddepresyjny staje sie Twoim stanem codziennym, i jak sie przyzwyczaic to nie jest tak zle.
Ale nie o tem napisze! Wiem, mam! tylul powinien brzmiec: Zakupy!
...i tak bedzie brzmial moze nastepny, bo juz koniec przerwy...

2 comments:

Moralny said...

A myślałem że szkoci wpieprzają śledzia z ziemniakami :)

Papa Cuxart said...

fisze i frytki są nieśmiertelne, bo te apcany nawet zupki z paczki nie potrafią zrobić :D Przygotowanie ziemniaka, przerasta ich zdolności kulinarne