Dzwoni telefon. Budzik. 6:45, czuje się jak rozdeptany. Zimno jak cholera a leże pod kołdrą w dżinsach i bluzie.
Obok leży Maniek, prosi o jeszcze 10 minut. Spoko. Śpimy.
3 drzemki później, jest 7:00, zwlekam się z łóżka, potykam o wiadro...
Wiadro... Resztki świadomości, które widocznie nie wyciekły wczoraj wieczorem z mojej głowy okazały się wielce zapobiegawcze. Podstawiłem wiadro od mopa, na "wrazieco".
Na szczęście wiadro jest puste. Obijając się i potykając o każdy możliwy mebel i element konstrukcyjny budynku, jaki znajduje się na 3 metrowej trasie, wpadam do łazienki. Nieudana próba walki z tygrysem. Pół godziny pod prysznicem - odzyskiwanie utraconego człowieczeństwa.
Dojazd do pracy w takim stanie nie jest łatwym ani bezpiecznym wyzwaniem. I zapewne też niezbyt legalnym.
Jest słabo dobrze...
Friday, January 22, 2010
Wednesday, June 17, 2009
nieistotne nieważne niepiękne wyblakłe
Ogólnie dziś doszedłem do wniosku, że czy napize tu coś, czy nie, nie będzie miało żadnego znaczenia z perspektywy absolutu.
Tytuł tego bloga mówi, że powinienem tu pokazywać jak naparzam ludzi śmietnikami, przegryzam opony traktora i popijam płyn z akumulatora. Otóż nie mogę tego pokazać w tym miejscu, ponieważ strona nie ma ograniczeń dotyczących wymaganego wieku, więc takie zdjęcia mogły by wyrządzić szkodę nieprzygotowanym na takie obrazy umysłom. Na picie płynnego metalu i zagryzanie go płytami chodnikowymi trzeba umówić się ze mną osobiście.
Ale i tak kurwa będzie to nieistotne z perspektywy absolutu.
Zakończę cytatem bezpośrednim:
"Zobacz jak cudownie marniejemy
Zapętleni w treści bez znaczenia"
Czołem!
Tytuł tego bloga mówi, że powinienem tu pokazywać jak naparzam ludzi śmietnikami, przegryzam opony traktora i popijam płyn z akumulatora. Otóż nie mogę tego pokazać w tym miejscu, ponieważ strona nie ma ograniczeń dotyczących wymaganego wieku, więc takie zdjęcia mogły by wyrządzić szkodę nieprzygotowanym na takie obrazy umysłom. Na picie płynnego metalu i zagryzanie go płytami chodnikowymi trzeba umówić się ze mną osobiście.
Ale i tak kurwa będzie to nieistotne z perspektywy absolutu.
Zakończę cytatem bezpośrednim:
"Zobacz jak cudownie marniejemy
Zapętleni w treści bez znaczenia"
Czołem!
Thursday, July 10, 2008
Return of the Jedi, noobs!
Juz Karolinko, juz pisze.
Tak wiec wyladowal mi sie akumlator w motorze wiec dzis juz nie pojezdze, jak sciaga mi torrenty to blokuje mi caly net, za karpiem nie przepadam ma za duzo osci, Open'er byl super teraz czekamy na Woodstock.
A pewna Pani wyjezdza dzis daleko bez pozegnania przez co pograzam sie w kilka cichych dni, bede jadł robaki i male kamyczki, podszlochując cichutko kącikiem oka. Trudno.
Ale od jutra
Bo dzis Dziadpokemonsupertata organizuje opijanie swojego nowowydanego na swiat klona: Natalki. Bardzo ladne imie, Natalki to fajne dziewuchy.
Panu moralnemu polecam 'pana lodowego ogrodu' ksiazka przez którą 'zmarnowałem' pozostałe na sen poOpen'erowe godziny.
Chce isc na motur, ale bez akumlatora nie dzialają kierunkowskazy i na mnie trąbią. Popaprańcy.
Bohaterami mojego życia oficjalnie mianuję: Batmana, Wolverina, Samuraia Jacka, Mame, Mistrza Yode, Krystyne Pietruszke Ciabate, Usagiego Yojimbo, Tygryska oraz pana marinsa z Dooma2.
Wracam do lektury tomu drugiego lektury prostej łatwej i przyjemnej, wyżej wspomnianej.
Dowidzenia
bezrobotny wujek
Tak wiec wyladowal mi sie akumlator w motorze wiec dzis juz nie pojezdze, jak sciaga mi torrenty to blokuje mi caly net, za karpiem nie przepadam ma za duzo osci, Open'er byl super teraz czekamy na Woodstock.
A pewna Pani wyjezdza dzis daleko bez pozegnania przez co pograzam sie w kilka cichych dni, bede jadł robaki i male kamyczki, podszlochując cichutko kącikiem oka. Trudno.
Ale od jutra
Bo dzis Dziadpokemonsupertata organizuje opijanie swojego nowowydanego na swiat klona: Natalki. Bardzo ladne imie, Natalki to fajne dziewuchy.
Panu moralnemu polecam 'pana lodowego ogrodu' ksiazka przez którą 'zmarnowałem' pozostałe na sen poOpen'erowe godziny.
Chce isc na motur, ale bez akumlatora nie dzialają kierunkowskazy i na mnie trąbią. Popaprańcy.
Bohaterami mojego życia oficjalnie mianuję: Batmana, Wolverina, Samuraia Jacka, Mame, Mistrza Yode, Krystyne Pietruszke Ciabate, Usagiego Yojimbo, Tygryska oraz pana marinsa z Dooma2.
Wracam do lektury tomu drugiego lektury prostej łatwej i przyjemnej, wyżej wspomnianej.
Dowidzenia
bezrobotny wujek
Saturday, April 12, 2008
Thursday, April 10, 2008
Dzien przedostatni
Spóźnilem sie dziś do pracy godzine
...bo wczoraj byłem u kumpla i tłuklismy Halo3 na xboxie do 2 w nocy :/ nigdy sie nie naucze kontrolować, jestem jak dziecko, dobrze, że on też pracuje na rano, bo bym i do 4 siedział :/
Ale nikt nic nie burknął.
Mam krawat z Brucem Lee dzisiaj i sie po prostu boją. :P
Nie chce mi sie nic pisać
Zresztą już pisałem, że nie będę nic pisał.
Taki niesłowny jestem.
Na piwko możemy skoczyć we wtorek lub środe, jeśli ma ktoś ochote.
Bo w czwartej jade na tydzień do Madrytu, a potem na półtora w Bieszczady, więc okazja na kolejne piwko z wujkiem po 4 maja.
A potem nie wiadomo...
Czas odkurzyć swój hiszpanski. Over and out. kszszsz kszzszk kszsszzszssssszzzzzzzzzzzzz.....
...bo wczoraj byłem u kumpla i tłuklismy Halo3 na xboxie do 2 w nocy :/ nigdy sie nie naucze kontrolować, jestem jak dziecko, dobrze, że on też pracuje na rano, bo bym i do 4 siedział :/
Ale nikt nic nie burknął.
Mam krawat z Brucem Lee dzisiaj i sie po prostu boją. :P
Nie chce mi sie nic pisać
Zresztą już pisałem, że nie będę nic pisał.
Taki niesłowny jestem.
Na piwko możemy skoczyć we wtorek lub środe, jeśli ma ktoś ochote.
Bo w czwartej jade na tydzień do Madrytu, a potem na półtora w Bieszczady, więc okazja na kolejne piwko z wujkiem po 4 maja.
A potem nie wiadomo...
Czas odkurzyć swój hiszpanski. Over and out. kszszsz kszzszk kszsszzszssssszzzzzzzzzzzzz.....
Wednesday, April 9, 2008
Friday, April 4, 2008
Abonę kwilowo niepączytalni... piiii....
Skoczyło mi dzis cisnienie. Kurwa.
Czytam tego Mackowego bloga, zlinkowane artykuły, odechciewa mi sie wracać, kurwica mnie strzela. Agresja 10!
Nie bede pisał teraz! Bo tylko bluzgać mi sie chce!
Ale dam wam fajnego bloga: http://boli.blog.pl/
Przebrnąłem przez całe archiwum. Jest różnie :) ale niektóre powalają na kolana :)
AAAAHGGRRRRRRRRHHHHHHH!!!!!!!!!!!!!!..................
...WA MAĆ!......
Czytam tego Mackowego bloga, zlinkowane artykuły, odechciewa mi sie wracać, kurwica mnie strzela. Agresja 10!
Nie bede pisał teraz! Bo tylko bluzgać mi sie chce!
Ale dam wam fajnego bloga: http://boli.blog.pl/
Przebrnąłem przez całe archiwum. Jest różnie :) ale niektóre powalają na kolana :)
AAAAHGGRRRRRRRRHHHHHHH!!!!!!!!!!!!!!..................
...WA MAĆ!......
Subscribe to:
Posts (Atom)